an online Instagram web viewer
  • onlypretenderpl
    Gosia
    @onlypretenderpl

Images by onlypretenderpl

Najlepsza książka tego roku to? 🤔
Dobra, wiem jak trudno wybrać jedną, więc możecie podać kilka, ja zrobię tak samo: ⭐ "Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow" Jessica Townsend za to, że poczułam się przy niej znów jak zafascynowane magiczną historią dziecko; ⭐ "Outsider" Stephena Kinga, bo mistrz grozy zachwycił mnie po raz kolejny;
⭐ "Po wsze czasy" Iwony Menzel, bo dawno nie czytałam tak pięknej powiesci historycznej,
⭐ "Lokatorka Wildfell Hall" Anne Bronte, niekwestionowana faworytka jeśli chodzi o powieści sióstr Bronte,
⭐ "Piąta pora roku" N. K. Jemisin, jedna z lepszych serii fantastycznych jakie czytałam...
I wiele, wiele innych 😂 te zebrałam tak na szybko, a już widać, że podsumowujący ten rok post będzie bardzo długi 😱 Nie wspomniałam przecież o "Pierwszym roku" Rachel E. Carter, książkach Sarah J. Maas czy ostatniej lekturze "Góry. Stan umysłu" Roberta Macfarlane. 😉
________________________________
#nevermoor #jessicatownsend #nevermoorprzypadkimorrigancrow #bookstagrammers #bookseverywhere #bookgasm #readmore #bookreading #czytambezlimitu #bookwormproblems #instaksiążka #czytamwszędzie #bibliophilelife #readingabook #readingbreak #bookishescape #bookishfeed #bestbooks #czytamsobie #happyreader #bookreaders #dailyreadings #mediarodzina #coffeeplease #butfirstdessert
Najlepsza książka tego roku to? 🤔 Dobra, wiem jak trudno wybrać jedną, więc możecie podać kilka, ja zrobię tak samo: ⭐ "Nevermoor. Przypadki Morrigan Crow" Jessica Townsend za to, że poczułam się przy niej znów jak zafascynowane magiczną historią dziecko; ⭐ "Outsider" Stephena Kinga, bo mistrz grozy zachwycił mnie po raz kolejny; ⭐ "Po wsze czasy" Iwony Menzel, bo dawno nie czytałam tak pięknej powiesci historycznej, ⭐ "Lokatorka Wildfell Hall" Anne Bronte, niekwestionowana faworytka jeśli chodzi o powieści sióstr Bronte, ⭐ "Piąta pora roku" N. K. Jemisin, jedna z lepszych serii fantastycznych jakie czytałam... I wiele, wiele innych 😂 te zebrałam tak na szybko, a już widać, że podsumowujący ten rok post będzie bardzo długi 😱 Nie wspomniałam przecież o "Pierwszym roku" Rachel E. Carter, książkach Sarah J. Maas czy ostatniej lekturze "Góry. Stan umysłu" Roberta Macfarlane. 😉 ________________________________ #nevermoor  #jessicatownsend  #nevermoorprzypadkimorrigancrow  #bookstagrammers  #bookseverywhere  #bookgasm  #readmore  #bookreading  #czytambezlimitu  #bookwormproblems  #instaksiążka  #czytamwszędzie  #bibliophilelife  #readingabook  #readingbreak  #bookishescape  #bookishfeed  #bestbooks  #czytamsobie  #happyreader  #bookreaders  #dailyreadings  #mediarodzina  #coffeeplease  #butfirstdessert 
Leniwa czy zapracowana sobota? Ja zamiast odpoczywać, zaczęłam dziś pisać ostatni rozdział magisterki. Jest fajnie, bo mogę się w końcu zacząć bawić cyferkami! Ale co za dużo to nie zdrowo, więc zrobiłam sobie przerwę na bieganie i obiad, a później będę pisać dalej. Dlatego potrzebuje takiej lekkiej książki jak "Zakochani po uszy" Jenn Mckinlay. Chociaż początki były ciężkie, to pojawienie się pieseła sprawiło, że czyta się przyjemniej. Oby tak dalej 🐶
____________________________________
#zakładka #bookmarks #booksforlife #bookblog #booknerdigan #readingabook #readingeveryday #dobraksiążka #czytanienieboli #serialbibliophile #bookwormforlife #coffeeme #coffeepeople #readingrocks #bookishphoto #booksofinsta #czytamksiążki #coffeetimeisanytime #butfirstdogs #piesełek #labradorablelove #dogloversonly #labradortime #readerproblems #zakochanipouszy #jennmckinlay #wydawnictwokobiece
Leniwa czy zapracowana sobota? Ja zamiast odpoczywać, zaczęłam dziś pisać ostatni rozdział magisterki. Jest fajnie, bo mogę się w końcu zacząć bawić cyferkami! Ale co za dużo to nie zdrowo, więc zrobiłam sobie przerwę na bieganie i obiad, a później będę pisać dalej. Dlatego potrzebuje takiej lekkiej książki jak "Zakochani po uszy" Jenn Mckinlay. Chociaż początki były ciężkie, to pojawienie się pieseła sprawiło, że czyta się przyjemniej. Oby tak dalej 🐶 ____________________________________ #zakładka  #bookmarks  #booksforlife  #bookblog  #booknerdigan  #readingabook  #readingeveryday  #dobraksiążka  #czytanienieboli  #serialbibliophile  #bookwormforlife  #coffeeme  #coffeepeople  #readingrocks  #bookishphoto  #booksofinsta  #czytamksiążki  #coffeetimeisanytime  #butfirstdogs  #piesełek  #labradorablelove  #dogloversonly  #labradortime  #readerproblems  #zakochanipouszy  #jennmckinlay  #wydawnictwokobiece 
[10/10] Zaczynałam czytać Góry. Stan umysłu z przeświadczeniem, że trafiłam na kolejną książkę poświęconą wyprawom życia autora. Jak bardzo się myliłam! Nie wiedziałam też, że geologia może być tak ciekawa, o ile jest podana w odpowiedniej dawce i odnosi się do tematu przewodniego tej książki, czyli gór, a także współistniejących z nimi lodowców. Większość z podanych informacji, urozmaicona opowieściami autora o jego własnych doświadczeniach, okazała się szalenie ciekawa. Wykonał on kawał dobrej, reporterskiej roboty zbierając w jedną całość stworzone na przestrzeni wieków dzieła inspirowane górami. Robert Macfarlane nie skupia się wcale na poszczególnych szczytach, ich wysokościach czy nazwiskach zdobywców, ale patrzy na góry z zupełnie innej strony, zastanawiając się nad tym, co sprawia, że ludzie są gotowi ryzykować życie (i często je tracić), a także skazywać się na spartańskie warunki po to, żeby wejść wyżej. Autor nie ocenia wspinaczy, jedynie stara się zajrzeć do ich umysłów, szukając przyczyn takiego postępowania u podstaw, już w XVII i XVIII wieku, kiedy ludzie na zaczynali interesować się uznawanymi wcześniej za zamieszkane przez potwory górami. Jedyne, czego mi zabrakło to kolorowych zdjęć w większej ilości, ale rozumiem, że wynika to z faktu, że książka została wydana po raz pierwszy już 15 lat temu.  Góry. Stan umysłu to lektura obowiązkowa dla tych, którzy interesują się himalaizmem i wspinaczką. Dzięki niej jestem o krok bliżej do zrozumienia tej pasji, a także spojrzałam na nią bardziej ogólnie, poznając początki fascynacji górami. W końcu zrozumiałam, dlaczego poświęcone wspinaczce książki tak bardzo mnie fascynują. Jestem pod wrażeniem wiedzy autora i tego, jak zręcznie udało mu się połączyć geologię, własne doświadczenia i spojrzenie ludzi na góry w różnych epokach, nie przytłaczając czytelnika, a jednocześnie sprawiając, że wiele z tych informacji pozostanie w jego głowie na długo. Polecam! #górystanumysłu #robertmacfarlane #mountainsofthemind #czytam #kochamgóry #mountainvibes #szlaki #readmore #czytamsobie #bestbooks
[10/10] Zaczynałam czytać Góry. Stan umysłu z przeświadczeniem, że trafiłam na kolejną książkę poświęconą wyprawom życia autora. Jak bardzo się myliłam! Nie wiedziałam też, że geologia może być tak ciekawa, o ile jest podana w odpowiedniej dawce i odnosi się do tematu przewodniego tej książki, czyli gór, a także współistniejących z nimi lodowców. Większość z podanych informacji, urozmaicona opowieściami autora o jego własnych doświadczeniach, okazała się szalenie ciekawa. Wykonał on kawał dobrej, reporterskiej roboty zbierając w jedną całość stworzone na przestrzeni wieków dzieła inspirowane górami. Robert Macfarlane nie skupia się wcale na poszczególnych szczytach, ich wysokościach czy nazwiskach zdobywców, ale patrzy na góry z zupełnie innej strony, zastanawiając się nad tym, co sprawia, że ludzie są gotowi ryzykować życie (i często je tracić), a także skazywać się na spartańskie warunki po to, żeby wejść wyżej. Autor nie ocenia wspinaczy, jedynie stara się zajrzeć do ich umysłów, szukając przyczyn takiego postępowania u podstaw, już w XVII i XVIII wieku, kiedy ludzie na zaczynali interesować się uznawanymi wcześniej za zamieszkane przez potwory górami. Jedyne, czego mi zabrakło to kolorowych zdjęć w większej ilości, ale rozumiem, że wynika to z faktu, że książka została wydana po raz pierwszy już 15 lat temu.  Góry. Stan umysłu to lektura obowiązkowa dla tych, którzy interesują się himalaizmem i wspinaczką. Dzięki niej jestem o krok bliżej do zrozumienia tej pasji, a także spojrzałam na nią bardziej ogólnie, poznając początki fascynacji górami. W końcu zrozumiałam, dlaczego poświęcone wspinaczce książki tak bardzo mnie fascynują. Jestem pod wrażeniem wiedzy autora i tego, jak zręcznie udało mu się połączyć geologię, własne doświadczenia i spojrzenie ludzi na góry w różnych epokach, nie przytłaczając czytelnika, a jednocześnie sprawiając, że wiele z tych informacji pozostanie w jego głowie na długo. Polecam! #górystanumysłu  #robertmacfarlane  #mountainsofthemind  #czytam  #kochamgóry  #mountainvibes  #szlaki  #readmore  #czytamsobie  #bestbooks 
Bardzo się cieszę, że przy okazji Mikołajek mam dla Was kolejne rozdanie! Dzięki uprzejmości @burdaksiazki jedna osoba otrzyma ode mnie "Ostrożnie z miłością" Samanthy Young, prześmieszną, pełną emocji lekturę idealną na długie wieczory, plus kilka drobnych dodatków. 🤗 
______________________________
Co zrobić, żeby wziąć udział? ⭐ Polub ten post.
⭐ Zgłoś się w komentarzu.
⭐ Udostępnij w relacji post konkursowy, oznaczając mnie.
⭐ Będzie mi bardzo miło, jeśli zaprosisz znajomych.
______________________________

Rozdanie jest skierowane do aktywnych obserwatorów, wysyłka tylko na terenie Polski. Wygrywa 1 osoba. Zabawa od dziś (6.12) do piątku (14.12) do godziny 23:59. Instagram nie jest powiązany z rozdaniem. Powodzenia! ⭐🎅❄
_____________________________
#ostrożniezmiłością #rozdanieksiążkowe
#bookstagrampl #czytambolubię #polkiczytaja #bookmorning #bookmood #czytaniejestfajne #bookworm #bookoftheday #readingismylife #bookcommunity
Bardzo się cieszę, że przy okazji Mikołajek mam dla Was kolejne rozdanie! Dzięki uprzejmości @burdaksiazki jedna osoba otrzyma ode mnie "Ostrożnie z miłością" Samanthy Young, prześmieszną, pełną emocji lekturę idealną na długie wieczory, plus kilka drobnych dodatków. 🤗 ______________________________ Co zrobić, żeby wziąć udział? ⭐ Polub ten post. ⭐ Zgłoś się w komentarzu. ⭐ Udostępnij w relacji post konkursowy, oznaczając mnie. ⭐ Będzie mi bardzo miło, jeśli zaprosisz znajomych. ______________________________ Rozdanie jest skierowane do aktywnych obserwatorów, wysyłka tylko na terenie Polski. Wygrywa 1 osoba. Zabawa od dziś (6.12) do piątku (14.12) do godziny 23:59. Instagram nie jest powiązany z rozdaniem. Powodzenia! ⭐🎅❄ _____________________________ #ostrożniezmiłością  #rozdanieksiążkowe  #bookstagrampl  #czytambolubię  #polkiczytaja  #bookmorning  #bookmood  #czytaniejestfajne  #bookworm  #bookoftheday  #readingismylife  #bookcommunity 
Co tam czytacie podjadając mandarynki? 😜 Na zdjęciu moje plany na najbliższe dni: dziś zabieram się za "Zakochanych po uszy", potrzebuję lekkiej obyczajówki, więc  wieczorem będzie czytane! Następnie pewnie w okolicach weekendu czekającą na półce już zbyt długo książka Johna Fellowesa, "Snoby". W dalszym ciągu czytam po lekcji Reginy Brett ze zbioru "Bóg nigdy nie mruga". A jeśli chodzi o "Góry. Stan umysłu", to będę się nią zachwycać już jutro. 😉 
________________________________
#czytanierozwija #książkadlaciebie #littlebookworm #bookstagramming #bibliophileproblems #readingforfun #bookishpost #bookishthings #booksonbooks #cojaczytam #czytambokocham #bookalicious #booksaddicted #booksforever #dailyreading #lubimyczytać #bookphotograph #instareaders #stosik #terazczytam #mandarynki #skarpetki #górystanumysłu #bógnigdyniemruga #snoby #zakochanipouszy
Co tam czytacie podjadając mandarynki? 😜 Na zdjęciu moje plany na najbliższe dni: dziś zabieram się za "Zakochanych po uszy", potrzebuję lekkiej obyczajówki, więc wieczorem będzie czytane! Następnie pewnie w okolicach weekendu czekającą na półce już zbyt długo książka Johna Fellowesa, "Snoby". W dalszym ciągu czytam po lekcji Reginy Brett ze zbioru "Bóg nigdy nie mruga". A jeśli chodzi o "Góry. Stan umysłu", to będę się nią zachwycać już jutro. 😉 ________________________________ #czytanierozwija  #książkadlaciebie  #littlebookworm  #bookstagramming  #bibliophileproblems  #readingforfun  #bookishpost  #bookishthings  #booksonbooks  #cojaczytam  #czytambokocham  #bookalicious  #booksaddicted  #booksforever  #dailyreading  #lubimyczytać  #bookphotograph  #instareaders  #stosik  #terazczytam  #mandarynki  #skarpetki  #górystanumysłu  #bógnigdyniemruga  #snoby  #zakochanipouszy 
Jeśli Deadpool zdecydowałby się złożyć mi niezapowiedzianą wizytę, nie będę miała problemu z tym, w jakim kubku zrobić mu kawę. 😂
Miałam dziś kończyć "Góry. Stan umysłu", ale robiąc dziś zdjęcia naszła mnie ochota na powtórkę filmów z tym przystojniakiem w roli głównej. Uwielbiam jego poczucie humoru! 😂 Tym sposobem mam dziś przed sobą odwieczny dylemat: film czy książka? 🤔
______________________________________
#deadpoolfan #deadpoolart #sarcasmislife #ulubionykubek #bookstagrammers #bookseverywhere #booksgram #readmore #bookreading #czytambezlimitu #bookwormproblems #instaksiążka #czytamwszędzie #bibliophilelife #readingabook #readingbreak #bookishescape #bookishfeed #bestbooks #czytamsobie #bookloverproblems #happyreader #bookreaders #dailyreadings
Jeśli Deadpool zdecydowałby się złożyć mi niezapowiedzianą wizytę, nie będę miała problemu z tym, w jakim kubku zrobić mu kawę. 😂 Miałam dziś kończyć "Góry. Stan umysłu", ale robiąc dziś zdjęcia naszła mnie ochota na powtórkę filmów z tym przystojniakiem w roli głównej. Uwielbiam jego poczucie humoru! 😂 Tym sposobem mam dziś przed sobą odwieczny dylemat: film czy książka? 🤔 ______________________________________ #deadpoolfan  #deadpoolart  #sarcasmislife  #ulubionykubek  #bookstagrammers  #bookseverywhere  #booksgram  #readmore  #bookreading  #czytambezlimitu  #bookwormproblems  #instaksiążka  #czytamwszędzie  #bibliophilelife  #readingabook  #readingbreak  #bookishescape  #bookishfeed  #bestbooks  #czytamsobie  #bookloverproblems  #happyreader  #bookreaders  #dailyreadings 
I weź tu nie zabierz go na spacer, jak tak na ciebie patrzy! 💞🐶
Niby można jeszcze wyjść na podwórko, usiąść na resztkach trawy z książką, ale na czytanie jest już zdecydowanie za zimno. Tęsknię za tym, a jeszcze bardziej za piesełem. Im bliżej do świąt tym szybciej się zobaczymy, więc bardzo czekam na tegoroczne Boże Narodzenie. Zebrało mi się na przemyślenia, bo czytam "Góry. Stan umysłu" Roberta Macfarlane, a ta książka nie jest lekka, ale za to satysfakcjonująca i pełna ciekawostek o górach, geologii, a przede wszystkim o... ludziach. 
Dobrej niedzieli! 🤗
__________________________________
#piesełek #piesio #labradors4life #labradorsofig #labradortime #brownlabrador #labradorablelove #spacerzpsem #czytamsobie #czytamksiążki #booksaddict #bookishfeed #bookishpost #readingrocks #bookloverproblems #bookishescape #booksofinsta #simpleisbest #terazczytam #bookishph #instareaders #readerproblems #happyreader #dogloverscorner #lovemydogsomuch #spacerujzpsem #piesologia4
I weź tu nie zabierz go na spacer, jak tak na ciebie patrzy! 💞🐶 Niby można jeszcze wyjść na podwórko, usiąść na resztkach trawy z książką, ale na czytanie jest już zdecydowanie za zimno. Tęsknię za tym, a jeszcze bardziej za piesełem. Im bliżej do świąt tym szybciej się zobaczymy, więc bardzo czekam na tegoroczne Boże Narodzenie. Zebrało mi się na przemyślenia, bo czytam "Góry. Stan umysłu" Roberta Macfarlane, a ta książka nie jest lekka, ale za to satysfakcjonująca i pełna ciekawostek o górach, geologii, a przede wszystkim o... ludziach. Dobrej niedzieli! 🤗 __________________________________ #piesełek  #piesio  #labradors4life  #labradorsofig  #labradortime  #brownlabrador  #labradorablelove  #spacerzpsem  #czytamsobie  #czytamksiążki  #booksaddict  #bookishfeed  #bookishpost  #readingrocks  #bookloverproblems  #bookishescape  #booksofinsta  #simpleisbest  #terazczytam  #bookishph  #instareaders  #readerproblems  #happyreader  #dogloverscorner  #lovemydogsomuch  #spacerujzpsem  #piesologia4 
[7/10]  Kiedy wieczory robią się coraz dłuższe, a za oknem robi się mroźno, lubię sięgać po książki o miłości, stąd obecność "Świątecznego listu" na mojej półce.  Eve Sharland trafia do sklepu Miniony czas, gdzie pośród zakurzonych półek znajduje lampion, a w jego środku list z 1885 roku, zaadresowany właśnie do niej. Postanawia odczytać go w towarzystwie wina i świec, a po poznaniu jego zawartości nie może przestać myśleć o tym, co odkryła.Historia Eve, trzydziestoletniej pielęgniarki jest interesująca od samego początku, chociaż jej akcja jest dosyć spokojna. Czytałam tę książkę bez zbytniego pośpiechu, pewna szczęśliwego zakończenia, delektując się klimatem.  Autorzy zręcznie wplatają w powieść wątek podróży w czasie, tym samym pozwalając nam poczuć bardzo wyraźnie atmosferę Nowego Jorku z końca XIX wieku. I to wcale nie tak, jak zwykle ma to miejsce, tylko z punktu widzenia współczesnego człowieka, co prowadzi do kilku śmiesznych sytuacji.  Podoba mi się okładka tej książki, wyrażająca dokładnie to, co znajdziemy w jej wnętrzu. Gdyby jednak lampion przypominał te z poprzedniej epoki, grafika prezentowałaby się lepiej. Miałam też nadzieję na świąteczną lekturę, jednak okazało się, że akcja kończy się w święta i nie jest to typowo bożonarodzeniowa książka.  Klimatyczna opowieść w piękny sposób ukazuje stopniowo rodzącą się pomiędzy dwójką ludzi z różnych światów wielką miłość. Świąteczny list to książka, która trafi do serca każdej kobiety, niezależnie od wieku, pozostawiając po sobie uśmiech i ciepło, tak bardzo potrzebne w mroźne wieczory. Chociaż nie zapadnie w pamięć na długo, jej czytanie będzie przyjemnością, dlatego polecam!

#świątecznylist #elysedouglas #wydawnictwokobiece #thechristmaseveletter #bookandcandle #readingabook #readingforfun #bookishthings #booksandtea #butfirsttea #prettybooks #readingromance #readingbreak
[7/10]  Kiedy wieczory robią się coraz dłuższe, a za oknem robi się mroźno, lubię sięgać po książki o miłości, stąd obecność "Świątecznego listu" na mojej półce.  Eve Sharland trafia do sklepu Miniony czas, gdzie pośród zakurzonych półek znajduje lampion, a w jego środku list z 1885 roku, zaadresowany właśnie do niej. Postanawia odczytać go w towarzystwie wina i świec, a po poznaniu jego zawartości nie może przestać myśleć o tym, co odkryła.Historia Eve, trzydziestoletniej pielęgniarki jest interesująca od samego początku, chociaż jej akcja jest dosyć spokojna. Czytałam tę książkę bez zbytniego pośpiechu, pewna szczęśliwego zakończenia, delektując się klimatem.  Autorzy zręcznie wplatają w powieść wątek podróży w czasie, tym samym pozwalając nam poczuć bardzo wyraźnie atmosferę Nowego Jorku z końca XIX wieku. I to wcale nie tak, jak zwykle ma to miejsce, tylko z punktu widzenia współczesnego człowieka, co prowadzi do kilku śmiesznych sytuacji.  Podoba mi się okładka tej książki, wyrażająca dokładnie to, co znajdziemy w jej wnętrzu. Gdyby jednak lampion przypominał te z poprzedniej epoki, grafika prezentowałaby się lepiej. Miałam też nadzieję na świąteczną lekturę, jednak okazało się, że akcja kończy się w święta i nie jest to typowo bożonarodzeniowa książka.  Klimatyczna opowieść w piękny sposób ukazuje stopniowo rodzącą się pomiędzy dwójką ludzi z różnych światów wielką miłość. Świąteczny list to książka, która trafi do serca każdej kobiety, niezależnie od wieku, pozostawiając po sobie uśmiech i ciepło, tak bardzo potrzebne w mroźne wieczory. Chociaż nie zapadnie w pamięć na długo, jej czytanie będzie przyjemnością, dlatego polecam! #świątecznylist  #elysedouglas  #wydawnictwokobiece  #thechristmaseveletter  #bookandcandle  #readingabook  #readingforfun  #bookishthings  #booksandtea  #butfirsttea  #prettybooks  #readingromance  #readingbreak 
Zimą lubię czytać o zimnie. Teraz łatwiej wyobrazić sobie to, o czym opowiadają nam wspinacze. Przeczytałam już "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego. Mnóstwo świetnych zdjęć, lekki styl i szacunek do czytelnika, który nie musi znać specjalistycznych terminów sprawiły, że jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Mam nadzieję, że tak samo będzie w przypadku najnowszej książki Roberta Macfarlane pt. "Góry. Stan umysłu". Pierwszy rozdział jest zachęcający, więc wieczorem będę czytać dalej! ❄
___________________________
#spodzamarznietychpowiek #adambielecki #górystanumysłu #robertmacfarlane #mountainsofthemind #wędrówki #góry #instaksiążka #dobraksiążka #stosik #booksonbooks #booksonbooksonbooks #czytanierozwija #czytanienieboli #ksiazkadobranawszystko #bookwormproblems #littlebookworm #bookwormforlife #bookstagramming #polkiczytają #bibliophilelife #kochamgóry #mountainvibes #bibliophilelife #serialbibliophile
Zimą lubię czytać o zimnie. Teraz łatwiej wyobrazić sobie to, o czym opowiadają nam wspinacze. Przeczytałam już "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego. Mnóstwo świetnych zdjęć, lekki styl i szacunek do czytelnika, który nie musi znać specjalistycznych terminów sprawiły, że jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Mam nadzieję, że tak samo będzie w przypadku najnowszej książki Roberta Macfarlane pt. "Góry. Stan umysłu". Pierwszy rozdział jest zachęcający, więc wieczorem będę czytać dalej! ❄ ___________________________ #spodzamarznietychpowiek  #adambielecki  #górystanumysłu  #robertmacfarlane  #mountainsofthemind  #wędrówki  #góry  #instaksiążka  #dobraksiążka  #stosik  #booksonbooks  #booksonbooksonbooks  #czytanierozwija  #czytanienieboli  #ksiazkadobranawszystko  #bookwormproblems  #littlebookworm  #bookwormforlife  #bookstagramming  #polkiczytają  #bibliophilelife  #kochamgóry  #mountainvibes  #bibliophilelife  #serialbibliophile 
Miałam przeczytać "Świąteczny list" przez weekend, a wyszło jak zawsze. Nie dlatego, że mi się nie podoba. Dobrze odpoczywa mi się przy tej historii, przyjemnie jest też na chwilę przenieść się do Nowego Jorku z końcówki XIX wieku. Jestem dopiero za połową, bo chociaż nie mam zbyt wielu zajęć na uczelni, mój wolny czas to głównie nauka i praca nad magisterką. Motywuje mnie fakt, że w święta odpocznę, więc nie mogę się już doczekać tego magicznego czasu! Czekacie na grudzień? 🙋
________________________________
#świątecznylist #elysedouglas #wydawnictwokobiece #candlemagic #booksandcandles #corazbliżejświęta #idąświęta #bookreaders #instareading #readerproblems #powieschistoryczna #czytamsobie #cojaczytam #prettybooks #booksofinsta #bookloverproblems #booksonbooksonbooks #bookishfeed #bookishphoto #readingbreak #booksaddict #czytambokocham #bluebooks
Miałam przeczytać "Świąteczny list" przez weekend, a wyszło jak zawsze. Nie dlatego, że mi się nie podoba. Dobrze odpoczywa mi się przy tej historii, przyjemnie jest też na chwilę przenieść się do Nowego Jorku z końcówki XIX wieku. Jestem dopiero za połową, bo chociaż nie mam zbyt wielu zajęć na uczelni, mój wolny czas to głównie nauka i praca nad magisterką. Motywuje mnie fakt, że w święta odpocznę, więc nie mogę się już doczekać tego magicznego czasu! Czekacie na grudzień? 🙋 ________________________________ #świątecznylist  #elysedouglas  #wydawnictwokobiece  #candlemagic  #booksandcandles  #corazbliżejświęta  #idąświęta  #bookreaders  #instareading  #readerproblems  #powieschistoryczna  #czytamsobie  #cojaczytam  #prettybooks  #booksofinsta  #bookloverproblems  #booksonbooksonbooks  #bookishfeed  #bookishphoto  #readingbreak  #booksaddict  #czytambokocham  #bluebooks 
Czy jeśli 99% opinii na moim blogu jest pozytywna, a książki są ostatnio w większości otrzymane w ramach współpracy, moja praca recenzencka jest mniej rzetelna?
_________________________________
Piszę dziś o tym na blogu, a tutaj poniżej krótki fragment mojej wypowiedzi.
_________________________________
Trzy lata temu założyłam bloga właśnie po to, żeby pisać na nim o książkach. A o jakich książkach mam pisać, jeśli nie tych, które mi się podobały? Sięgam po bardzo różne gatunki, potrafiąc docenić ich charakterystyczne cechy. Mój gust czytelniczy jest już na tyle wyrobiony, że uwierzcie mi, po przeczytaniu opisu książki, często też jej fragmentu i zagranicznych opinii prawie na pewno mogę stwierdzić, czy to lektura dla mnie.
_________________________________
Sami musicie sobie odpowiedzieć na postawione wcześniej pytanie. Ja uważam, że nie. Jasne, mogłabym wybrać coś zupełnie nie w moim guście, skrytykować, przemęczyć się, ale czy w czytaniu nie chodzi przypadkiem o przyjemność?________________________________
#bookstagrammers #bookalicious #bookkeeping #bookseverywhere #booksaddicted #booksgram #booksforever #polkiczytają #stillography #allkindsofmagic #daysofsmallthings #bookstagrampl #gowildlyandslow #instareading #czytam  #dailyreadings #czytambezlimitu #czytanietopasja #ksiazkoholizm #inspiredbynature #instaksiążka #czytamwszędzie
Czy jeśli 99% opinii na moim blogu jest pozytywna, a książki są ostatnio w większości otrzymane w ramach współpracy, moja praca recenzencka jest mniej rzetelna? _________________________________ Piszę dziś o tym na blogu, a tutaj poniżej krótki fragment mojej wypowiedzi. _________________________________ Trzy lata temu założyłam bloga właśnie po to, żeby pisać na nim o książkach. A o jakich książkach mam pisać, jeśli nie tych, które mi się podobały? Sięgam po bardzo różne gatunki, potrafiąc docenić ich charakterystyczne cechy. Mój gust czytelniczy jest już na tyle wyrobiony, że uwierzcie mi, po przeczytaniu opisu książki, często też jej fragmentu i zagranicznych opinii prawie na pewno mogę stwierdzić, czy to lektura dla mnie. _________________________________ Sami musicie sobie odpowiedzieć na postawione wcześniej pytanie. Ja uważam, że nie. Jasne, mogłabym wybrać coś zupełnie nie w moim guście, skrytykować, przemęczyć się, ale czy w czytaniu nie chodzi przypadkiem o przyjemność?________________________________ #bookstagrammers  #bookalicious  #bookkeeping  #bookseverywhere  #booksaddicted  #booksgram  #booksforever  #polkiczytają  #stillography  #allkindsofmagic  #daysofsmallthings  #bookstagrampl  #gowildlyandslow  #instareading  #czytam  #dailyreadings  #czytambezlimitu  #czytanietopasja  #ksiazkoholizm  #inspiredbynature  #instaksiążka  #czytamwszędzie 
Oto trzy nowości na mojej półce, czyli najbliższe plany czytelnicze! Najbardziej cieszę się z najnowszej książki Roberta Macfarlane "Góry. Stan umysłu", ale ze względu na to, że skończyłam właśnie "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, zrobię sobie chwilę przerwy od takich klimatów. Potrzebuję teraz ciepłej, przyjemnej historii, dlatego wczoraj zabrałam się za "Świąteczny list" Elyse Douglas. Opis tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam się oprzeć tej książce! Na zdjęciu jeszcze "Zakochani po uszy" Jennifer McKinlay, ze względu na pieseła i to, że zimą lubię czytać o miłości, lub jak widać na zdjęciu, o zimnie. 😜
________________________________ 
Poniżej opis "Świątecznego listu":
Pewnego dnia 30-letnia Eve Sharland natrafia w sklepie z antykami na mosiężną latarnię, w której znajduje list z 24 grudnia 1885 r. Zaskoczona odkrywa, że zaadresowano go do osoby o imieniu Evelyn Sharland, mieszkającej w Nowym Jorku.
Kiedy wieczorem Eve odczytuje treść listu, poznaje poruszającą historię tragicznego romansu sprzed stu lat. Postanawia spełnić prośbę zapisaną w liście i zapala latarnię. Nagle, ku swojemu zdumieniu, przenosi się do oprószonego śniegiem Nowego Jorku z 1885 roku.
Splot niezwykłych wydarzeń sprawia, że Eve zostaje uwikłana w historię, w którą zamieszana jest jedna z najpotężniejszych nowojorskich rodzin tamtych czasów. Poznaje też przystojnego detektywa, który będzie podążał jej śladem.
Czy Eve zdoła wrócić do swojego życia, nawet jeśli będzie musiała zmienić przeznaczenie?
_________________________________
#świątecznylist #elysedouglas #wydawnictwokobiece #zakochanipouszy #jennmckinlay #górystanumysłu #robertmacfarlane #wydawnictwopoznańskie #noweksiążki #dailyreading #instaksiążka #butfirsttea #readingday #czytanierozwija #bookwormforlife #serialbibliophile #readingrocks #readingday #booksandtea #booksandbooks #bookishescape #bookishlove #czytambolubię #terazczytam #polkiczytają #czytaniejestfajne #bookstoread
Oto trzy nowości na mojej półce, czyli najbliższe plany czytelnicze! Najbardziej cieszę się z najnowszej książki Roberta Macfarlane "Góry. Stan umysłu", ale ze względu na to, że skończyłam właśnie "Spod zamarzniętych powiek" Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego, zrobię sobie chwilę przerwy od takich klimatów. Potrzebuję teraz ciepłej, przyjemnej historii, dlatego wczoraj zabrałam się za "Świąteczny list" Elyse Douglas. Opis tak bardzo mi się spodobał, że nie mogłam się oprzeć tej książce! Na zdjęciu jeszcze "Zakochani po uszy" Jennifer McKinlay, ze względu na pieseła i to, że zimą lubię czytać o miłości, lub jak widać na zdjęciu, o zimnie. 😜 ________________________________ Poniżej opis "Świątecznego listu": Pewnego dnia 30-letnia Eve Sharland natrafia w sklepie z antykami na mosiężną latarnię, w której znajduje list z 24 grudnia 1885 r. Zaskoczona odkrywa, że zaadresowano go do osoby o imieniu Evelyn Sharland, mieszkającej w Nowym Jorku. Kiedy wieczorem Eve odczytuje treść listu, poznaje poruszającą historię tragicznego romansu sprzed stu lat. Postanawia spełnić prośbę zapisaną w liście i zapala latarnię. Nagle, ku swojemu zdumieniu, przenosi się do oprószonego śniegiem Nowego Jorku z 1885 roku. Splot niezwykłych wydarzeń sprawia, że Eve zostaje uwikłana w historię, w którą zamieszana jest jedna z najpotężniejszych nowojorskich rodzin tamtych czasów. Poznaje też przystojnego detektywa, który będzie podążał jej śladem. Czy Eve zdoła wrócić do swojego życia, nawet jeśli będzie musiała zmienić przeznaczenie? _________________________________ #świątecznylist  #elysedouglas  #wydawnictwokobiece  #zakochanipouszy  #jennmckinlay  #górystanumysłu  #robertmacfarlane  #wydawnictwopoznańskie  #noweksiążki  #dailyreading  #instaksiążka  #butfirsttea  #readingday  #czytanierozwija  #bookwormforlife  #serialbibliophile  #readingrocks  #readingday  #booksandtea  #booksandbooks  #bookishescape  #bookishlove  #czytambolubię  #terazczytam  #polkiczytają  #czytaniejestfajne  #bookstoread 
[6/10] Małgorzata Parys, dziennikarka z Warszawy musi wrócić do miasteczka, z którego pochodzi, żeby zbadać sprawę wydawałoby się wyjaśnionego porwania. Na miejscu poza prowadzeniem śledztwa czeka ją spotkanie z własnymi demonami z przeszłości.

Moim pierwszym, zupełnie luźnym skojarzeniem były filmy Patryka Vegi. Ta myśl okazała się zaskakująco prawidłowa w odniesieniu do całości. Ciężka atmosfera miasteczka pełnego układów, które nie wyzwoliło się jeszcze z poprzedniego systemu dosyć mocno przytłacza, ale za to bardzo dobrze oddaje charakter miejsca, w którym znalazła się Małgorzata. Bohaterowie tej powieści zostali prawidłowo wykreowani, a portretom psychologicznym głównych postaci poświęcono dużo miejsca, ukazując ich pochodzenie. Jednak wynikające z połączenia wielu historii nagromadzenie dużej ilości szczegółów sprawiło, że Dobre miasto jest lekturą miejscami nużącą, a mała czcionka nie ułatwia czytania. Spotkałam się tu z tyloma krzywdami, ranami z przeszłości i patologiami, że w tym momencie wiarygodność, mimo ciekawego zakończenia, spada. Ciężka atmosfera panująca w Dobrym Mieście okazała się być klamrą spinającą wszystkie elementy tej powieści w spójną całość, jednak w tym przypadku chciałoby się powiedzieć: co za dużo, to nie zdrowo. Jestem przekonana, że ta powieść odnajdzie swoich fanów wśród miłośników gangsterskich filmów Patryka Vegi, o ile zdecydują się poświęcić książce dużo czasu, wynagrodzi  to przemyślanym zakończeniem i niepowtarzalną atmosferą. 
#dobremiasto #mariuszzielke #wydawnictwoczarnaowca #dailyreadings #recenzjaksiążki #czytamsobie #coffeegasm #muffinbreak #muffiny #bookstagrampl #kryminał #czytamkryminały #polskiautor
[6/10] Małgorzata Parys, dziennikarka z Warszawy musi wrócić do miasteczka, z którego pochodzi, żeby zbadać sprawę wydawałoby się wyjaśnionego porwania. Na miejscu poza prowadzeniem śledztwa czeka ją spotkanie z własnymi demonami z przeszłości. Moim pierwszym, zupełnie luźnym skojarzeniem były filmy Patryka Vegi. Ta myśl okazała się zaskakująco prawidłowa w odniesieniu do całości. Ciężka atmosfera miasteczka pełnego układów, które nie wyzwoliło się jeszcze z poprzedniego systemu dosyć mocno przytłacza, ale za to bardzo dobrze oddaje charakter miejsca, w którym znalazła się Małgorzata. Bohaterowie tej powieści zostali prawidłowo wykreowani, a portretom psychologicznym głównych postaci poświęcono dużo miejsca, ukazując ich pochodzenie. Jednak wynikające z połączenia wielu historii nagromadzenie dużej ilości szczegółów sprawiło, że Dobre miasto jest lekturą miejscami nużącą, a mała czcionka nie ułatwia czytania. Spotkałam się tu z tyloma krzywdami, ranami z przeszłości i patologiami, że w tym momencie wiarygodność, mimo ciekawego zakończenia, spada. Ciężka atmosfera panująca w Dobrym Mieście okazała się być klamrą spinającą wszystkie elementy tej powieści w spójną całość, jednak w tym przypadku chciałoby się powiedzieć: co za dużo, to nie zdrowo. Jestem przekonana, że ta powieść odnajdzie swoich fanów wśród miłośników gangsterskich filmów Patryka Vegi, o ile zdecydują się poświęcić książce dużo czasu, wynagrodzi  to przemyślanym zakończeniem i niepowtarzalną atmosferą. #dobremiasto  #mariuszzielke  #wydawnictwoczarnaowca  #dailyreadings  #recenzjaksiążki  #czytamsobie  #coffeegasm  #muffinbreak  #muffiny  #bookstagrampl  #kryminał  #czytamkryminały  #polskiautor 
"Więź z ziemią, na której żyjemy, rodzi się i umacnia dzięki temu, że wytrzymujemy na niej wszystko, co zsyła na nas przyroda. Jesteśmy doświadczani przez siły natury tak samo, jak krzewy górskiej jarzębiny - przygięte do ziemi, potargane i poskręcane. Trwają tutaj mimo wszystko i dzięki wszystkiemu. Te doświadczenia kształtują nas, sprawiają, że stajemy się tym, kim jesteśmy." Chyba nie muszę dodawać nic poza tym, że "Życie pasterza" Jamesa Rebanksa to jedna z najlepszych książek, które czytałam. Pełna prostej mądrości, o której warto pamiętać. 
____________________________
#życiepasterza #jamesrebanks #wydawnictwoznak #bookselfie #bookishescape #prettybooks #bestbooks #cojaczytam #bookloverproblems #książkadlaciebie #czytamwszędzie #bibliophilelife #czytanierozwija #readingrocks #czytamsobie #czytambolubię #polkiczytają #simpleisbest #bestbooks #czytambokocham #bookishphotography #readingforfun #serialbibliophile #readingbreak #bookwormforlife
"Więź z ziemią, na której żyjemy, rodzi się i umacnia dzięki temu, że wytrzymujemy na niej wszystko, co zsyła na nas przyroda. Jesteśmy doświadczani przez siły natury tak samo, jak krzewy górskiej jarzębiny - przygięte do ziemi, potargane i poskręcane. Trwają tutaj mimo wszystko i dzięki wszystkiemu. Te doświadczenia kształtują nas, sprawiają, że stajemy się tym, kim jesteśmy." Chyba nie muszę dodawać nic poza tym, że "Życie pasterza" Jamesa Rebanksa to jedna z najlepszych książek, które czytałam. Pełna prostej mądrości, o której warto pamiętać. ____________________________ #życiepasterza  #jamesrebanks  #wydawnictwoznak  #bookselfie  #bookishescape  #prettybooks  #bestbooks  #cojaczytam  #bookloverproblems  #książkadlaciebie  #czytamwszędzie  #bibliophilelife  #czytanierozwija  #readingrocks  #czytamsobie  #czytambolubię  #polkiczytają  #simpleisbest  #bestbooks  #czytambokocham  #bookishphotography  #readingforfun  #serialbibliophile  #readingbreak  #bookwormforlife 
[8/10] "Pierwsze słowo" to zbiór jedenastu opowiadań. Część z nich była wcześniej publikowana w antologiach czy gazetach. Mocno się od siebie różnią, niektóre aż tak, że trudno uwierzyć w autorstwo jednej osoby. Opowiadania pisane w różnych latach stanowią przekrój przez twórczość Marty Kisiel i pokazują jej rozwój jako pisarza. Od lekkich, zabawnych opowieści z charakterystycznymi bohaterami, po zachwycające swoją złożonością historie prostych ludzi uzupełnione o wątek fantastyczny.  W przypadku tych drugich mam na myśli głównie ostatnie, najkrótsze opowiadanie, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie, na długo zapadając w pamięć. "Pierwsze słowo" to ukoronowanie zbioru o tym samym tytule. Marta Kisiel po mistrzowsku zamknęła historię pewnego życia na zaledwie dziesięciu stronach, wywołując we mnie sprzeczne uczucia. Zdziwienie, niepokój, poruszenie i niepewność co do niedopowiedzianych elementów, które zostały jasno zasugerowane, jednak w tak przerażający sposób, że trudno zamknąć książkę i nie wracać do niej myślami.  Każde z opowiadań jest przemyślane od początku do końca, i chociaż były takie, które spodobały mi się mniej i bardziej, generalnie jestem zadowolona, bo nie mogę się doczekać kolejnych pomysłów autorki!  Ten zbiór opowiadań jest dowodem na to, że twórczość Marty Kisiel to nie tylko prześmieszne sytuacje, charakterystyczny styl i wyjątkowi bohaterowie, ale również bardzo sugestywne i zapadające w pamięć historie zwykłych ludzi. Doceniam też subtelność w łączeniu rzeczywistości, jaką znamy, z drobnymi elementami fantastycznymi, która sprawia, ze trudno przejść obojętnie obok twórczości tej autorki. Pierwsze słowo to lepsze i gorsze opowiadania, jednak warto zwrócić uwagę na tę książkę szczególnie ze względu na ostatnie z nich, bo na długo pozostanie w Waszych głowach. 
Autorem grafiki z okładki i plakatu jest Tomasz Majewski.
#pierwszesłowo #martakisiel #czytamzuroboros #tomaszmajewski #dobraksiążka #polkiczytają #czytam #książka
[8/10] "Pierwsze słowo" to zbiór jedenastu opowiadań. Część z nich była wcześniej publikowana w antologiach czy gazetach. Mocno się od siebie różnią, niektóre aż tak, że trudno uwierzyć w autorstwo jednej osoby. Opowiadania pisane w różnych latach stanowią przekrój przez twórczość Marty Kisiel i pokazują jej rozwój jako pisarza. Od lekkich, zabawnych opowieści z charakterystycznymi bohaterami, po zachwycające swoją złożonością historie prostych ludzi uzupełnione o wątek fantastyczny.  W przypadku tych drugich mam na myśli głównie ostatnie, najkrótsze opowiadanie, które zrobiło na mnie ogromne wrażenie, na długo zapadając w pamięć. "Pierwsze słowo" to ukoronowanie zbioru o tym samym tytule. Marta Kisiel po mistrzowsku zamknęła historię pewnego życia na zaledwie dziesięciu stronach, wywołując we mnie sprzeczne uczucia. Zdziwienie, niepokój, poruszenie i niepewność co do niedopowiedzianych elementów, które zostały jasno zasugerowane, jednak w tak przerażający sposób, że trudno zamknąć książkę i nie wracać do niej myślami.  Każde z opowiadań jest przemyślane od początku do końca, i chociaż były takie, które spodobały mi się mniej i bardziej, generalnie jestem zadowolona, bo nie mogę się doczekać kolejnych pomysłów autorki!  Ten zbiór opowiadań jest dowodem na to, że twórczość Marty Kisiel to nie tylko prześmieszne sytuacje, charakterystyczny styl i wyjątkowi bohaterowie, ale również bardzo sugestywne i zapadające w pamięć historie zwykłych ludzi. Doceniam też subtelność w łączeniu rzeczywistości, jaką znamy, z drobnymi elementami fantastycznymi, która sprawia, ze trudno przejść obojętnie obok twórczości tej autorki. Pierwsze słowo to lepsze i gorsze opowiadania, jednak warto zwrócić uwagę na tę książkę szczególnie ze względu na ostatnie z nich, bo na długo pozostanie w Waszych głowach.  Autorem grafiki z okładki i plakatu jest Tomasz Majewski. #pierwszesłowo  #martakisiel  #czytamzuroboros  #tomaszmajewski  #dobraksiążka  #polkiczytają  #czytam  #książka 
To już ten moment, że trzeba nosić ciepłe kapcie, swetry i przykrywać się kocem. Długie wieczory cieszą, bo w towarzystwie gorącej herbaty można czytać i czytać. A u mnie od kilku dni "Dobre miasto" Mariusza Zielke. Pierwsze skojarzenie to ogromne podobieństwo do filmów Patryka Vegi, bo książka jest brutalna, a ciężka atmosfera przytłacza. Im dalej jestem, tym bardziej ciekawi mnie rozwiązanie zagadkowej zbrodni, przedstawionej na tle małego miasteczka pełnego układów. 
_____________________________
#dobremiasto #mariuszzielke #readingabook #readingrocks #bookishescape #bookishph #bookishfeed #booksofinsta #czytamsobie #ksiazkoholizm #cojaczytam #czytamksiążki #bookstagrammers #bookalicious #dailyreadings #terazczytam #currentlyreading #nowreading #openbook
To już ten moment, że trzeba nosić ciepłe kapcie, swetry i przykrywać się kocem. Długie wieczory cieszą, bo w towarzystwie gorącej herbaty można czytać i czytać. A u mnie od kilku dni "Dobre miasto" Mariusza Zielke. Pierwsze skojarzenie to ogromne podobieństwo do filmów Patryka Vegi, bo książka jest brutalna, a ciężka atmosfera przytłacza. Im dalej jestem, tym bardziej ciekawi mnie rozwiązanie zagadkowej zbrodni, przedstawionej na tle małego miasteczka pełnego układów. _____________________________ #dobremiasto  #mariuszzielke  #readingabook  #readingrocks  #bookishescape  #bookishph  #bookishfeed  #booksofinsta  #czytamsobie  #ksiazkoholizm  #cojaczytam  #czytamksiążki  #bookstagrammers  #bookalicious  #dailyreadings  #terazczytam  #currentlyreading  #nowreading  #openbook